NASI GOŚCIE

Spotkanie z Tatą Ani, Mamą Dagmary i STRAŻAKAMI
Tata Ani jest oficerem pożarnictwa i pracuje w Komendzie Straży Pożarnej w Lublinie. W tej samej Komendzie pracuje również Mama Dagmary. To właśnie na ich zaproszenie udaliśmy się razem z klasą "0 b" do prawdziwej remizy strażackiej. Oj działo się tam, działo! Widzieliśmy sprzęt ratowniczy, pojazdy, drabiny, węże i wiele, wiele innych dziwnych rzeczy. Strażacy nawet pokazali nam jak się gasi ogień. Chłopcy mieli okazję zobaczyć karabin wodny, który służy do gaszenia pożarów na odległość. Jednak żeby takim karabinem strzelać trzeba mieć dużo siły! Oczywiście wszyscy chcieli zobaczyć jak wygląda samochód w środku, nie wspomnę o syrenie. Każdy kto chciał, mógł wsiąść do samochodu i poczuć się prawdziwym strażakiem. I tak zwiedzaliśmy tę remizę, gdy nagle odezwał się głośny alarm i wszyscy strażacy zapakowali się do samochodów i ruszyli na pomoc. Trochę było przy tym strachu, ale cóż zawód strażaka obfituje w takie właśnie sytuacje. Mamy nadzieję, że Tata Ani i Mama Dagmary nas jeszcze kiedyś zaproszą do siebie.


Spotkanie z Mamą Ani i Kubusiem Puchatkiem
To spotkanie odbyło się już w naszej klasie. Mama Ani zajmuję się językiem angielskim i przyszła do nas, by nam go przybliżyć. W czasie spotkania nauczyliśmy się witać po angielsku, przedstawiać i nazywać kolory. To właśnie w czasie tego spotkania powstał pomysł na to, by bajkowym patronem naszej klasy został Kubuś Puchatek. Mama Ani obiecała nam, że wykonana nam makatkę z naszym ulubionym misiem.

Spotkanie z Dziadziem Filipa, który jest myśliwym
Dziadzio Filipa jest zapalonym myśliwym, przyszedł do nas by wyjaśnić nam, że myślistwo to nie jest zabijanie zwierząt tylko dla sportu. Myśliwi polują, by nie było chorych zwierząt, by nie było zbyt wielu osobników jednego gatunku, oprócz tego całą zimę dokarmiają zwierzęta i pilnują, by nikt im nie robił krzywdy. Oczywiście w czasie spotkanie mieliśmy okazję zobaczyć sprzęt myśliwski i trofea, jakie zdobył Dziadzio Filipa. Każdy z nas dostał na pamiątkę łuskę. Już wiemy, że prawdziwy myśliwy musi rozumieć zwierzęta i pomagać im w czasie zagrożenia. Na koniec spotkania umówiliśmy się z gościem na zimowe spotkanie w lesie. Już nie możemy się doczekać!

DASZ BÓR ...
Spotkanie z Mamą Ani "Kubuś Puchatek naszym bajkowym przewodnikiem"
Znowu do naszej klasy zawitała Mama Ani, która przyniosła nam wyszywankę z Kubusiem. Każdy z nas, nawet pan mieli okazję wyszyć Puchatkowi fragment nóżki. Po skończeniu wyszywanki, Mama Ani oprawiła ją w ramkę i odbyło się oficjalne nadanie imienia naszej klasie. W całej uroczystości uczestniczyła Pani Dyrektor Marta Martyniuk. Po tej wzniosłej chwili przyszedł czas na "małe co nieco" czyli słodką "Chatkę Puchatka", którą przygotowały mamy: Sylwii i Filipa. Mniam, mniam!!!

Jogurtowe lizaki Chupa - Chups
16 grudnia naszą klasę odwiedzili przedstawiciele Chupa-Chups i rozdawali nam jogurtowe lizaki. Pozdrawiamy Pana, który zrobił nam te dwa zdjęcia.

Lizaki są dobre na stres ... Jednak pamiętajcie, że po takim smakołyku trzeba umyć zęby!!!
19 XII 2005 r. Jak dawniej wykonywano ozdoby choinkowe, czyli spotkanie z Panią Turczyńską
Pani Turczyńska ma złote ręce i fantastyczną wyobraźnię. To właśnie pod jej kierunkiem i z pomocą Martyny, Klaudii i Weroniki (klasa IV a) wykonywaliśmy papierowe ozdoby na naszą klasową choinkę. Nożyczki, kredki i klej poszły w ruch. Ciachu, ciachu i ozdoby gotowe. Dziękujemy Pani Turczyńskiej i koleżankom za pomoc. Zapraszamy przed WIELKANOCĄ.

Piękne jest to co sami zrobimy ...!!!
5 I 2006 r. Nazwy zwierząt po angielsku!!!
Zgodnie z wcześniejszą umową Mama Ani uczy nas języka angielskiego. Tym razem poznawaliśmy angielskie nazwy zwierząt. Jak zawsze była dobra zabawa. Cała grupa wspaniale się spisywała, naśladowała odgłosy zwierząt i pięknie wymawiała ich nazwy. Zgodnie z opinią Mamy Ani jesteśmy coraz lepsi!!! Już czekamy na następne spotkanie.

Język angielski jest trudny, ale z taką pomocą nie martwimy się ...
16 stycznia 2006 r. Pszczoły to bardzo pracowite owady...
Naszą klasę odwiedził TATA Marty, który jest pszczelarzem z zamiłowania. Ma 9 pni pszczół. Z tego co nam powiedział jego pradziadek, dziadek i ojciec też zajmowali się pszczołami. Pozornie wydaje się, że w ulu najważniejszą rolę pełni królowa, jednak tak nie jest. Ona tylko znosi jajeczka, jest bezradna, robotnice się nią opiekują, myją ją, karmią. To właśnie one dbają o to, by rodzina pszczela dobrze się miała. W naszym podręczniku jest ilustracja, która przedstawia pszczelarza zakładającego ocieplenia na ule zimą. Z tego co nam powiedział nasz gość pszczelego domku w zimie nie można dotykać, bo można strącić pszczoły na jego dno, a to dla pszczół może oznaczać koniec. Spotkanie było bardzo ciekawe i obfitowało w wiele ciekawostek z życia tych pracowitych owadów. Oczywiście nie zabrakło też prawdziwego, słodkiego miodu. Bardzo dziękujemy, przez całą zimę będziemy zachwycać się jego smakiem. TATA Marty obiecał nam, że jeszcze się spotkamy. TRZYMAMY ZA SŁOWO!!!
16 lutego 2006 r. Zdrowe odżywianie jest bardzo ważne ...

Dzisiaj były u nas studentki II roku Pielęgniarstwa i bawiły się z nami ucząc nas jednocześnie zasad zdrowego odżywiania. Poznaliśmy ważne grupy produktów, piramidę zdrowego odżywiania, rodzaje witamin i zasady postępowania w czasie zranienia, krwotoku, otarcia. W czasie zajęć Panie dały się namówić na zabawę "Jedzie pociąg z daleka. Było super. Zresztą zobacz sam i kliknij - WITAMINY
10 marca 2006 r. w naszej klasie była Natalka (Violinistka)
Natalka kocha muzykę od najmłodszych lat, najpierw było śpiewanie, potem pianino, a teraz są ukochane skrzypeczki. To jej prawdziwa pasja i duma. Pięknie gra "od upodobania", tak jak jej wzór Nigel Kennedy. Zresztą sami zobaczcie jak gościła w naszej klasie: VIOLINISTKA.